Kwiecień jest jednym z najpiękniejszych wiosennych miesięcy – choć bywa kapryśny, w powietrzu zdecydowanie czuć już powiew wiosny. Powoli, wśród soczystej zieleni zaczyna się rozkwit. Przyroda budzi się do życia a my wraz z nią otrzymujemy nową energię. Pojawiają się pierwsze nowalijki a sama kuchnia kwietniowa ma nam wiele do zaoferowania. Po zimowych słotach i szarościach na stół wkraczają kolorowe, pachnące i zdrowe potrawy, które cieszą oczy tak samo jak widok za oknem. Sezonowe przepisy na kwiecień wykorzystują właśnie to czego brakowało nam przez całą zimę – smak świeżych warzyw.
Kwietniowe warzywa
Na grządkach w kwietniu zebrać możemy botwinkę. To właśnie młode liście i bulwy buraka ćwikłowego, z których przygotować możemy przepyszną zupę. Botwinka na stołach zwiastuje nadejście tego lepszego czasu w ciągu roku. Przygotowywana na bazie z bulionu, wzmacnia nasz organizm i zawiera wiele cennych właściwości. Botwinka zawiera duże ilości witaminy C i żelaza, jest bogata również w witaminę A oraz wapń. Poleca się jedzenie botwinki w celu odtrucia i oczyszczenia organizmu. Jadano ją już w IV w. p.n.e. i ceniono za właściwości kojące nerwy i pobudzające apetyt. By wspomagała nasz organizm należy ją jednak odpowiednio przygotować. Zawiera bowiem znaczną ilość kwasu szczawiowego mającego właściwości odwapniające. Botwinkę należy gotować w znacznej ilości wody, która wypłucze kwas. Wodę po gotowaniu należy odlać.
W kwietniu możemy również zbierać świeżą, intensywnie zieloną nać pietruszki. Zimą najczęściej dodajemy ją do potraw w suszonej lub mrożonej postaci. Świeża pietruszka nać ma niezwykłe walory smakowe i zdrowotne, dlatego warto jej używać często do codziennych posiłków. Co tkwi w tej niepozornej zieleninie? Przede wszystkim duże zawartości witaminy C oraz żelaza. Tej pierwszej posiada więcej niż cytrusy a zjedzenie jednej łyżki posiekanej pietruszki dziennie, zaspokaja zapotrzebowanie na witaminę C i A. Pietruszka jest polecana przy kamicy nerkowej i problemach z układem moczowym. W chorobach nerek stosowana jest jako lekarstwo – zaleca się zażywanie tabletek ze sproszkowaną natką. Nać pietruszki zawiera również znaczne ilości Beta Karotenu i kwasu foliowego. Warto dodawać ją nie tylko do zup, ale również stosować jako składnik koktajli i dodatek do drugich dań. Ze względu na intensywny smak i zapach jest zazwyczaj tylko dodatkiem, czy może jednak występować jako jeden z głównych składników dania? Oczywiście! Warto eksperymentować tarta z natką pietruszki będzie niezwykle zdrową i ciekawą propozycją na kolację lub drugie danie!
Wiosenne słodkości
Kwiecień to miesiąc, w którym bardzo często przypadają ruchome święta Wielkanocne. Koszyczki tradycyjnie ozdabiamy pierwszymi kwiatami – krokusami, przebiśniegami, szafirkami, w kuchni zaś unosi się zapach słodkich wypieków. Tradycyjnie w kwietniu musimy spróbować mazurka – warto jednak upiec go nieco inaczej, w odmienionej formie zasmakuje jeszcze bardziej: nawet najbardziej konserwatywnym miłośnikom tradycji! Mazurek jest ciastem, które pieczemy zazwyczaj tylko z okazji tych wyjątkowych świąt, dlaczego by jednak nie podawać go częściej? Zapraszamy do wypróbowania przepisu z dodatkiem mandarynek!
Mazurek z mandarynkami
Ciasto:
- 250 g mąki krupczatki
- 250 g zimnego masła
- 1 łyżka gęstej śmietany
- 30 g cukru pudru
- 1 żółtko
Nadzienie:
- 400 ml śmietanki 36%
- 4 tabliczki gorzkiej czekolady
- 2 mandarynki
Wykonanie:
Łączymy mąkę z posiekaną połową masła, dodajemy śmietanę, cukier i żółtko. Szybko zagniatamy ciasto i wstawiamy do lodówki na co najmniej godzinę. Do wysmarowanej masłem blachy o wymiarach 10×25 cm wykładamy ciasto i nakłuwamy widelcem. Wstawiamy na 25 minut do piekarnika nagrzanego do 170⁰C. Przygotowujemy masę. Śmietanę zagotowujemy, zdejmujemy z palnika i wsypujemy pokruszoną czekoladę, tak by się rozpuściła. Dodajemy masło i energicznie mieszamy do uzyskania gładkiej, jednolitej konsystencji. Na chłodne ciasto wykładamy masę czekoladową i wstawiamy do lodówki na kolejną godzinę – dekorujemy mandarynkami.
Słodkości wczesną wiosną warto jeść również dlatego, że czasem topienie Marzanny nie pomaga pożegnać zimy – a na słotę najlepsze jest przecież domowe ciasto. Nie bójmy się eksperymentować i do gotowych przepisów dodawać ulubionych dodatków i składników!